Zachary był biznesmenem i zyski zawsze były na pierwszym miejscu w jego świecie. Kiedy usłyszał, co powiedziałam, położył przede mną złotą kartę. "Pani Stovall, nie musi się pani martwić o przyszłość swojego dziecka. Pieniądze, które tu mam, wystarczą, żeby kupiła pani apartament w K City. Czego tylko pani będzie potrzebować w przyszłości, proszę powiedzieć, a pomogę pani."
Uśmiechnęłam się lekko.






