Telefon w mojej kieszeni zawibrował.
Odebrałam połączenie i od razu usłyszałam chłodny, skrzekliwy głos: "Scarlett!"
To był Ashton. Chyba wyszedł już z izby przyjęć.
"Tak?" odpowiedziałam. Widząc, że rozmawiam, Nick wstał i poszedł po drinki.
"Co robisz?" Wyczułam, że mężczyzna po drugiej stronie nie jest w dobrym nastroju.
"Właśnie robię grilla!" powiedziałam szczerze.
Odpowiedział krótkim, lodow






