– Więc... sugerujesz, że sama sobie zrobiłam krzywdę? – zadrwiłam.
– Letty, przestań być taka uparta. – Zaczynał się irytować. – Myślisz, że Zachary i Cameron są aż tak hojni, żeby cię puścić po tej sprzeczce? Nawet jeśli ty się nie boisz, pomyślałaś o swoim dziecku?
Zamarłam z niedowierzaniem. – Śledzisz mnie?
Zmarszczył brwi i wykrzyknął: – Nie, po prostu cię chronię!
– Ha! Dziękuję za to! – pow






