Joe przestał się uśmiechać i odwrócił się do Rebeki.
– Nie wtrącaj się w to, Rebecco.
– Dlaczego miałabym tego nie robić? Wszyscy zgodzili się na tę zasadę, kiedy był tu Parker. Ja też tam byłam. Dlaczego mam się w to nie wtrącać?
– Ale zasada nie mówiła nic o wtykaniu nosa w nie swoje sprawy. Nie wiesz o tym, Rebecco? – odezwał się w końcu Jared. Jego spojrzenie było zimne i niecierpliwe. Rebecca






