Najwyraźniej nigdy się nie spodziewał, że go odrzucę. Zmarszczył brwi i zapytał:
– A co, jeśli ci powiem, że mogę całkowicie zniszczyć Cameron?
Wzruszyłam obojętnie ramionami.
– Cóż, należało się jej. Nie podjęłam żadnych kroków, bo uznałam, że patrzenie, jak się męczy, będzie o wiele ciekawsze.
Jako że nie zamierzałam ustąpić, jego mina jeszcze bardziej spochmurniała.
– Pani Stovall, skoro już po






