Zjadłam kilka kęsów pysznego jedzenia. – Nie skusisz się? – zaproponowałam.
Burknął coś pod nosem i usiadł naprzeciwko mnie. Po tym, jak kelner przyniósł mu nowy komplet sztućców, zaczął jeść. – Naprawdę się go nie boisz?
Odłożyłam łyżkę i upiłam łyk herbaty. – Dasz mu szansę, żeby mnie skrzywdził? – odparłam pytaniem.
Zaskoczony, wybuchnął śmiechem. – Scarlett, dlaczego miałabyś myśleć, że będę c






