Nie zwracałam na nią uwagi.
– Hej, mogłabyś mi pomóc zrobić kilka zdjęć?
– Co? Po co ci nagle zdjęcia?
– Pomóż mi zrobić im trzem ładne ujęcie, dzięki!
Miałam niejasne podejrzenie, że przyjacielem pana Harrisona jest Jackson, a dziecko należy do Macy.
Stacey dała mi słowo, zanim się rozłączyła. Zadzwoniłam do Macy, ale nikt nie odebrał.
Po chwili namysłu postanowiłam zadzwonić do Nicka. Ku mojemu






