Poczułam się trochę zdezorientowana. Żadnych dowodów? Rebecca miała rację – moje odciski palców były na samym nożu do owoców, a każdy szanujący się wydział kryminalistyki od razu by wiedział, że to ja byłam sprawczynią.
Nie mogłam się oprzeć podejrzeniu, że Ashton coś przede mną ukrywał.
– Miałeś coś wspólnego z wczorajszym nagłym pojawieniem się pani Eriksen?
Było całkiem oczywiste, że pani Eriks






