Menedżer wrócił po tym, jak odprawił grubasa. Zmierzył pracownicę wrogim spojrzeniem i zganił: – Yvonne, znasz tutejsze zasady. Szef jest hojny, więc spędź z nim noc, a zostaniesz sowicie wynagrodzona.
– A może ty to zrobisz? – Wstałam i podeszłam do menedżera. – Idąc twoim tokiem rozumowania, może sam zdejmiesz tu ubranie i zatańczysz na scenie taniec erotyczny? Dam ci sto tysięcy. Co ty na to?
–






