Podróż z posiadłości Peakville na lotnisko zazwyczaj zajmowała tylko około czterdziestu minut. Jednak z powodu sylwestra na drogach panował okropny korek.
Samochody sunęły w żółwim tempie. Patrząc na ferrari przede mną, nie mogłam powstrzymać się od rozdziawienia ust. To musi być jakiś milioner!
Bum! Nagłe uderzenie wprawiło mnie w oszołomienie. Przecież nawet nie uruchomiłam silnika!
Mój samochód






