Mimo żarliwości jego poczynań, ruchy miał delikatne i pełne gracji.
Trzymając mnie w ramionach, oddychał spokojnie, a jego głos był chrapliwy. – Tęskniłaś za mną?
Gdy naparł mocniej, poczułam ból, przez co zacisnęłam dłonie i wbiłam paznokcie w jego skórę.
Cofnął się z bólem i zatrzymał. W następnej chwili patrzył na mnie z rozbawieniem. – Jeśli nadal będziesz mnie tak drapać, to na koniec nie zos






