Powoli otworzył zamglone oczy i utkwił we mnie spojrzenie. Zapytał z elegancją:
– Gniewasz się?
Potrząsnęłam głową bez większych emocji.
– Nie bardzo. Napij się wody i odpocznij.
Nie potrafiłam traktować go jak obcego, mimo że nic już do niego nie czułam. Przecież kiedyś byliśmy kochankami.
Wyszłam z pokoju i położyłam się spać w innym.
Gdy łagodne poranne słońce wznosiło się coraz wyżej, jego mię






