Wygląda na to, że niewiele straciłam.
– Ludzie mówią, że życzenia złożone w Świątyni Lotosu się spełniają. Chcesz spróbować?
Colin uniósł brwi i podał mi kilka świec.
Nie wzięłam ich. – Nie mam żadnych szczególnych życzeń, poza tym, by żywym wiodło się dobrze, a zmarli spoczywali w pokoju. Wszystko jest zrządzeniem losu i jest z góry przesądzone.
Summer podbiegła do mnie. – Mamusiu, jest ktoś, za






