Policzki Ashtona wypełniły się uśmiechem, gdy zobaczył, że schodzę na dół. Był w trakcie tłumaczenia Florze, co wolno, a czego nie wolno robić w domu i w towarzystwie Summer.
– Gotowa? – zapytał. Skinęłam głową i wyszliśmy.
Gdy tylko wsiadłam do zaparkowanego na podwórku samochodu, Ashton ostrożnie włożył mi w dłonie pudełko i uruchomił silnik. – To najnowszy model HiTech.
Zachwiałam się, unosząc






