Wyciągnął rękę i lekko uszczypnął mnie w nos, wydając z siebie bezradne westchnienie.
– I znowu zmieniasz temat.
Przy wyjściu z biura wpadliśmy na Josepha i Rachel.
Joseph, widząc nas, pośpieszył z uprzejmym powitaniem, podczas gdy Rachel, zerkając na Ashtona, zmarszczyła lekko brwi, po czym posłała mi uśmiech.
Odwzajemniłam uśmiech i wsiadłam z Ashtonem do windy.
Zdecydowaliśmy, że pojedziemy do






