To, że go podziwiałam, nie oznaczało wcale, że mogłam zdobyć jego serce.
Aby zabić czas, sięgnęłam po przypadkową książkę, lecz nieświadomie, po chwili zasnęłam.
Gdy obudziłam się na sofie, byłam przykryta kocem. W pokoju panował półmrok, jakby ktoś przygasił światła.
Rozejrzawszy się po pomieszczeniu, nie dostrzegłam Ashtona. Prawdopodobnie wciąż był na spotkaniu. Przez chwilę leżałam, nim zmusił






