Wziął do ręki butelkę z kwasem siarkowym, powoli obracając głowę w moją stronę. Uniósł brew i zapytał poirytowanym tonem:
– Zrobić to za ciebie?
Twarz wykrzywiła mi się ze strachu, a ja instynktownie zrobiłam krok w tył, zwiększając dystans między nami.
– Jared, posłuchaj. Jeśli teraz przestaniesz, wciąż masz wyjście.
Jego wargi wykrzywiły się w ohydnym uśmiechu.
– Boisz się, Scarlett?
Też mi odkr






