Wpatrywałam się w niego nieruchomo.
Przez krótką chwilę milczał.
– Gdy ją poznałem, miała zaledwie siedemnaście lat. Odeszła w wieku, gdy jej próżność była u szczytu. Nie chcę cię zmuszać, więc zrób to sama.
– Pozwól mi przynajmniej dowiedzieć się, kim ona jest i dlaczego wybrałeś właśnie mnie – spytałam.
Gdy podniósł głowę, by na mnie spojrzeć, jego oczy wydawały się spokojne. Aż nazbyt spokojne,






