"Co chcesz przez to powiedzieć, że nie mam samokontroli?" – zaprotestował Hayden, mając głębokie poczucie, że potrafi nad sobą doskonale panować.
"Poproszę ciocię Avery, żeby to oceniła." Shelly nie chciała się z nim sprzeczać i postanowiła zamiast tego zasięgnąć opinii Avery.
Hayden zaśmiał się pod nosem.
Po śniadaniu wszyscy zwinęli namioty i ruszyli do kolejnego miejsca.
Poranną aktywnością był






