Hayden poklepał Shelly po ramieniu i powiedział, żeby schowała koc.
Shelly natychmiast pospieszyła z powrotem do swojego namiotu, a Hayden ruszył w stronę swojego wiceprezesa.
Wszyscy natychmiast przestali chichotać, gdy zobaczyli zbliżającego się Haydena.
– Z czego się tak śmiejecie? Spotykam się z Shelly, czy to takie dziwne, że spaliśmy w tym samym namiocie? – zapytał ostro Hayden.
Wszyscy byli






