Shelly wzięła szybki prysznic i przebrała się, po czym pospieszyła na zewnątrz, gdzie w holu czekał na nią Hayden.
Zauważywszy ją, Hayden przesunął w jej stronę talerz z owocami.
– Tu też serwują owoce? – zapytała Shelly. Na jej policzkach malował się rumieniec po gorącym prysznicu.
– Są też przekąski.
– Owoce wystarczą. – Shelly ugryzła kawałek jabłka i zerknęła na rękę Haydena. Następnie odłożył






