Oczy Ivy rozbłysły w przypływie olśnienia. „Pozwól, że sprawdzę”.
Archer wtrącił: „Ivy, czy naprawdę musisz się z nim spotkać? Prawdopodobnie cię nie rozpozna, a jeśli wyjawisz swoją tożsamość bogatej dziedziczki, na pewno spróbuje z tobą szczęścia. Odradzam konfrontację z nim”.
„On nie jest takim człowiekiem” – upierała się Ivy.
„Ludzie zmieniają się w ciągu trzech lat. Nie wiesz, czy to nadal ta






