Troy zauważył, że nastrój Teresy gwałtownie się pogorszył. Spojrzał na Zane'a, w milczeniu nakazując mu, by ją pocieszył.
Zane od razu zrozumiał. Podszedł do Teresy i objął ją ramionami.
– Tereso, zróbmy lunch – zaproponował łagodnie.
Teresa spojrzała na Zane'a, w jej oczach malował się żal. – Zane, pozwól mi przeprosić za Yolandę, dobrze?
Zane pokręcił głową. – W porządku, Tereso. Jestem do tego






