Gdy tłum gęstniał, Teresa instynktownie przyciągnęła Monikę bliżej, obejmując ją ramionami w ochronnym geście. Yvonne szybko stanęła obok, obie, jak dwa mury, osłaniając Monikę.
Leżąc na ziemi, Ethan dwukrotnie krzyknął z bólu, po czym powoli zaczął się podnosić, a jego ciało wciąż drżało.
Ktoś podał mu rękę, pomagając wstać. Gdy już stał pewnie na nogach, Teresa dostrzegła jego spoconą, śmierteln






