Wystarczyło kilka słów Troya, by twarz Teresy spłonęła rumieńcem.
Chciała się uchylić, ale Troy był tak blisko, a z jej zranioną nogą, była całkowicie uwięziona pod jego spojrzeniem.
Nie mając dokąd uciec, Teresa mogła tylko westchnąć i odwrócić się, by na niego spojrzeć.
W chwili, gdy ich spojrzenia się spotkały, Teresa poczuła, że serce podskoczyło jej do gardła.
Troy mógł wyglądać na skończoneg






