Gdy tylko Hector wciągnął Marka na klatkę schodową, ten wyrwał swoją dłoń.
Mark był wściekły. – Hector, dlaczego mnie tu wyciągnąłeś? Nie mogę znieść tego, jak ten pozer się puszy. Czego on ma, czego ty nie masz? Jesteś jednym z najlepszych w świecie medycyny, nie wspominając o tych wszystkich patentach, które posiadasz. Zarobiłeś wystarczająco, by zapewnić Teresie dostatnie życie. Czego się tak b






