Troy pochylił głowę, a jego wzrok z łagodną, niespieszną czułością zatrzymał się na twarzy Teresy.
Nie spieszył się, studiując ją wzrokiem. Zauważył, jak jej gęste, podkręcone rzęsy drżą niczym krucze pióra, a oczy są tak głębokie i urzekające, niemal magiczne — wciągały go, sprawiając, że zapragnął się w nich zatracić.
Teresa wpatrywała się w Troya, kompletnie oszołomiona i niepewna, co począć. Z






