Troy usiadł na łóżku, wyciągając przed siebie nogi, podczas gdy Teresa siedziała bokiem na jego kolanach.
Jego ramię instynktownie oplotło jej talię, a jej nogi zwisały z krawędzi łóżka.
Uważając, by nie urazić jej kontuzjowanej nogi, Troy poruszył się delikatnie, wtulając się w jej szyję i zaciągając się głęboko jej zapachem. Mruknął, niemal odurzony: „Skarbie, pachniesz niesamowicie”.
Teresa pró






