Monica doskonale wyczuła, że Theodore jest zazdrosny, ale zamiast mu ulec, odgryzła się przekornie:
– Ciocia Teresa jest dziewczyną – ładnie pachnie i jest cała mięciutka. A ty, tato, palisz i masz ten ohydny, drapiący zarost. Śmierdzisz...
Po tych słowach Monica teatralnie powachlowała ręką przed nosem, udając skrajne obrzydzenie.
Yvonne odstawiła mały plecaczek Moniki, po czym odwróciła się, by






