Słysząc na wpół pełen wyrzutu ton Theodore'a, Yvonne uniosła ręce w udawanym geście poddania. „Hej, przysięgam, że nie powiedziałam ani słowa! Sam się tu zjawił”.
Yvonne zamrugała, nagle coś sobie uświadamiając. „Chwila, skąd Troy w ogóle wiedział, żeby tu przyjechać? Może Teresa mu powiedziała?”
Yvonne ewidentnie sugerowała, że to Teresa sama zaprosiła Troya.
Twarz Theodore'a spochmurniała na te






