Charles rozparł się wygodnie w fotelu biurowym, zadzierając głowę i spoglądając na Jasona z jawną pogardą.
– Naprawdę przebyłeś całą tę drogę tylko po to, żeby mi to powiedzieć?
Jason odpowiedział z przekonaniem:
– Tak.
Charles zaśmiał się krótko, drwiąco.
– I naprawdę myślisz, że ci uwierzę?
Niezrażony Jason odparł chłodno:
– Czy wierzysz, czy nie, to prawda.
Charles odwrócił wzrok, nie chcąc pat






