Naomi stała w gabinecie ze spódnicą zsuniętą do pasa, mając na sobie jedynie kusą koszulkę na ramiączkach.
Ale mimo że stała tam tak obnażona, wzrok Charlesa ani razu na niej nie spoczął.
Widząc, jak bardzo był niewzruszony, Naomi krzyknęła, niemal tracąc panowanie nad sobą:
– Charles, czy naprawdę możesz powiedzieć, że niczego nie tłumisz?
Gdy tylko skończyła, łzy popłynęły po jej policzkach jak






