Hektor przyciągnął Teresę w ciasny uścisk od tyłu, jego pierś mocno przylegała do jej pleców. Trzymał ją tak blisko, jakby chciał wtopić ją w swoje kości.
Ale bez względu na to, jak bardzo się starał, wydawało się, że między nimi istnieje przepaść nie do przebycia.
Hektor ukrył twarz w szyi Teresy, a gdy ona milczała, błagał:
– Tereso, proszę, nie odtrącaj mnie w ten sposób.
Jego słowa sprawiły, ż






