W samo południe Charles podjechał pod rezydencję rodziny Loganów, zabierając ze sobą Yolandę i Naomi.
Gdy wysiedli z samochodu, Naomi zwlekała przez chwilę, rozdarta między lękiem a wahaniem, nie do końca gotowa, by postawić krok naprzód.
Yolanda stała przy krawężniku, patrząc w górę na Naomi z promiennym uśmiechem. „Panno Naomi, jest pani taka ładna i delikatna. Pan Richard na pewno panią polubi.






