Podczas gdy Teresa pogrążona była w myślach, Troy podniósł łyżkę ciepłego kleiku ryżowego do jej ust.
Jednocześnie przemawiał do niej łagodnie, jak do małego dziecka: "No, otwórz szeroko buzię".
Teresa ocknęła się i podniosła na niego wzrok. W jednej chwili chaotyczne, splecione sceny z zeszłej nocy zalały jej umysł.
Na samą myśl o tym, jak bardzo byli nieskrępowani, jej policzki ponownie oblaly s






