Słysząc słowa Troya, Finn uśmiechnął się tylko lekko.
Widząc uśmiech Finna, Troy nie naciskał dalej. Powiedział po prostu:
– Mam sprawę do załatwienia, więc pójdę już.
Po tych słowach objął Teresę ramieniem i skierował się do prywatnej sali, o której napisał im Leo.
Lecz wtedy Finn nagle zawołał do Teresy:
– Panno Sullivan.
Teresa zatrzymała się i odwróciła do Finna z wyrazem zdziwienia w oczach.






