Teresa podskoczyła na niespodziewany dźwięk dzwonka telefonu. Kiedy go wyciągnęła i zobaczyła, że dzwoni Theodore, zalała ją fala niepokoju.
Jej serce przepełniał lęk.
Spojrzała na Charlesa, a wezbrany w niej gniew zapłonął ze zdwojoną siłą.
Zanim zdążyła się powstrzymać, instynktownie spoliczkowała Charlesa.
Nie uderzyła go mocno, ale cios i tak wydał z siebie ostre, piekące klaśnięcie.
Char






