Samochód Troya zatrzymał się przy krawężniku, a gdy wysiadał, nonszalancko rozpiął marynarkę.
Ruszył przed siebie, czarny garnitur rozpięty, ręce w kieszeniach, wyłaniając się z cienia z nonszalancką pewnością siebie i energią.
Mógł mieć złą reputację w świecie biznesu, ale Troy był absurdalnie przystojny. Z łobuzerskim urokiem w oczach i każdym ruchem emanującym charyzmą, był niespodziewanie urze






