Punkt widzenia Sheili
Wypuściłam cicho powietrze z płuc, gdy słowa Leonarda zadzwoniły mi w uszach i sprawiły pęknięcie w mojej piersi, wpuszczając tak wiele bólu do mojej duszy.
Gdy prawda została podsumowana w tych słowach, zdałam sobie sprawę, że to nie było „nic”. Zamknęłam mocno oczy, a mimo to zdradzieckie łzy zdołały przemknąć przez zaryglowaną bramę moich powiek, tocząc się po policzkach.






