Punkt widzenia Killiana
Umierałem z pragnienia, by wziąć ją w ramiona, ale pozbawiony wyrazu wyraz jej pięknej twarzy mnie przerażał. Dopiero co wróciła; nie wiedziałem, czy byłbym w stanie pozwolić jej znów odejść.
Podeszła kilka kroków bliżej, a jej zniewalające, błękitne oczy nie zrywały kontaktu z moimi.
– Gdybym wiedziała, że nie tęskniłeś za mną tak bardzo jak ja za tobą, rozważyłabym powrót






