Punkt widzenia Thei
Zatrzymałam się u wejścia na korytarz w chwili, gdy mój wzrok padł na tę sukę, siedzącą z gracją na krześle i spożywającą posiłek w jadalni. A więc to prawda. Wróciła do watahy.
Wściekle zacisnęłam garść materiału mojej sukni, a moje brązowe, płonące oczy posyłały jej gromy z daleka. Jakby wyczuwając moją obecność, ta cholerna wiedźma przechyliła głowę w moim kierunku i jej lśn






