Punkt widzenia Sheili
Przez chwilę pozostawałam cicha i nieruchoma, patrząc, jak Thea znika w jednym z korytarzy.
Westchnęłam, splatając dłonie, i przeniosłam wzrok z powrotem na stół. Po tym, co właśnie zaszło między Theą a mną, bardziej niż kiedykolwiek wierzyłam, że moje podejrzenia były słuszne. Thea nie spodziewała się szczenięcia Killiana.
To była dobra wiadomość; oznaczała, że rzeczywiście






