Wielka komnata była ozdobiona nieskazitelnie białymi draperiami, które łapały poranne światło słoneczne, rzucając na pomieszczenie miękki blask.
Piękna młoda kobieta leżała z gracją na rozległym łożu, a jej delikatne rysy były oświetlone przez łagodne promienie; jej eteryczne piękno tworzyło czarujący widok.
Patrzyła z mieszaniną tęsknoty i smutku na wysoką postać mężczyzny, który poruszał się po






