Ria wprowadzała ostatnie poprawki do swojego wyglądu przed zabytkowym lustrem; jej odbicie zdobiła delikatna mieszanka oczekiwania i podekscytowania. Motyle trzepotały jej w brzuchu, a z ust wyrwał się chichot, gdy zobaczyła swoje zarumienione policzki i błyszczące oczy.
Wielka koronacja wreszcie dobiegła końca, pozostawiając Rię spragnioną spędzenia kilku cennych chwil z Kellanem. Sama myśl o byc






