Powrót do watahy przebiegł w zupełnej ciszy. Alfa Randall i Reyana przez całą drogę unikali swojego wzroku.
Oboje czuli się zażenowani. Niezależnie od tego, jak mocno z tym walczyli, więź partnerska zawsze sprawiała, że zachowywali się głupio, gdy tylko byli blisko siebie.
Wkrótce dotarli do watahy i zostali powitani przez zgromadzonych.
Niektórzy członkowie stada wciąż rzucali Reyanie rozczarowan






