Klara podała Reyanie zioła i ta teraz odpoczywała. Gorączka stopniowo ustępowała, ale był to bardzo powolny proces.
– Powiedz mi, Reyano – zaczęła Klara, zakładając tajemną opaskę na nadgarstek dziewczyny. – Kiedy otworzysz się i opowiesz mi o wszystkim, co się z tobą dzieje?
– Niewiele jest do opowiadania, Klaro. Nic mi nie będzie – odpowiedziała słabo, a na jej ustach pojawił się cień uśmiechu,






