Visha natychmiast zerwała się z miejsca obok łóżka Reyany. Była zaskoczona takim obrotem spraw.
Próbowała wedrzeć się do umysłu Reyany, ale otaczały go potężne mury. Była to niezwykle trudna bariera, co tylko jeszcze bardziej zaintrygowało Vishę.
Zdołała jedynie rzucić okiem na sen Reyany, a i ten obraz był strzeżony i zamazany. Jedyne, co dostrzegła, to płaczącą Reyanę, która błagała „swoją matkę






