Żal, zimny i ostry, wbił się w żołądek Reyany. Może powinna była przeciągnąć to nieco dłużej, pozwolić mu zatracić się jeszcze bardziej w oparach rozkoszy, zanim przedstawiła mu swoją prośbę.
Cisza przeciągała się, gęsta i duszna. Zerknęła ukradkiem na Alfę Randalla, ale jego wzrok pozostawał utkwiony w niej, niemal jakby za jego granitową maską zbierała się burza. Panika gryzła ją od środka, a dr






