Loch był tak zimny, jak być powinien. Zimny i przesiąknięty śmiercią. Gryzący zapach krwi wypełniał pomieszczenie.
Pojedyncza, migocząca pochodnia tańczyła maniakalnie, rzucając brzydkie cienie, które wiły się po nierównej podłodze.
Zwinięta na wilgotnych kamiennych płytach Ria wyglądała jak zagubione dziecko. Była blada i słaba.
Siedziała bezradnie na podłodze przed Alfą Randallem, z głową spuszc






