Nocne powietrze było gęste od zapachu wilgotnej ziemi i obietnicy nadchodzącej burzy. Ciepły wiatr wypełniał powietrze, gdy Ria, okryta prostą wełnianą suknią, kierowała się do ogrodu.
Obiecała zobaczyć się z Reaganem wcześniej i nie chciała kazać mu czekać.
Przemyślała możliwy wynik ich dzisiejszego spotkania i przygotowała już uprzejmą odmowę na każdą propozycję, jaką mógłby przynieść.
Nie sądzi






